Enermax NAXN 750 W to drugi zasilacz tego producenta, jaki miałem okazję testować. Czy zmienia on kwestię stosunku moc/cena, która, jak wspomniano we wstępie, od zawsze była bolączką Enermaksów? I tak, i nie. Niewątpliwie, w porównaniu do np. Modu87+, NAXN oferuje więcej mocy za mniejsze pieniądze. Głównym problemem jednak jest znikoma dostępność tego produktu. W chwili pisania tej recenzji portal Skąpiec.pl wskazał, że tylko jeden sklep sprzedaje recenzowany model, w cenie 499 zł. Nadal nie można tego uznać za "tanio". Przykładowo A-Data HM850 może zostać nabyty w niższej cenie, to samo tyczy się wyrobów takich, jak Corsair HX750, XFX 750 W czy Thermaltake Toughpower Grand 750 W. Nie zapominajmy też, że NAXN 750 W, poprzez brak technologii DC-DC, ma tylko 648 W na liniach +12 V, co stawia go w linii raczej z konstrukcjami o łącznej mocy 650 W. Szkoda, że nie można go zakupić za około 350 do 400 zł, bo to całkiem solidna, choć nie imponująca konstrukcja. Warta oceny 8/10 moim skromnym zdaniem.
Dziękujemy firmie Enermax za dostarczenie sprzętu do testów.
Autorem powyższego tekstu jest: rafalluz . Wpis został opublikowany dnia 22 sierpnia 2011 o godzinie 16:30. Został dołączony do kategorii Hardware
00
Komentarze
Komentarz napisany przez snip91 25 sierpnia 2011 - 23:57
Jednak dalej trzeba trochę dopłacić za logo Enermaxa. Mimo to zasilacz dobry, sprawność na dobrym poziomie, dobre wykonanie. Szkoda, że wentylator się kręci tak szybko - nie sądzę, aby było to konieczne do schłodzenia wnętrza do bezpiecznej temperatury. Ale w końcu za coś trzeba dopłacić do droższych wersji ;)
Komentarz napisany przez mietkowy 31 października 2012 - 02:13
Nauczył byś się zdjęcia robić , bo to jest dramat . A wystarczy odrobinę doświetlić.
Komentarze
Jednak dalej trzeba trochę dopłacić za logo Enermaxa. Mimo to zasilacz dobry, sprawność na dobrym poziomie, dobre wykonanie. Szkoda, że wentylator się kręci tak szybko - nie sądzę, aby było to konieczne do schłodzenia wnętrza do bezpiecznej temperatury. Ale w końcu za coś trzeba dopłacić do droższych wersji ;)
Nauczył byś się zdjęcia robić , bo to jest dramat . A wystarczy odrobinę doświetlić.