Polecane - 01 listopada 2011 - Autor: rafalluz

Strona główna

Zasilacz należy do najważniejszych, a mimo to najczęściej traktowanych po macoszemu przy wyborze komponentów komputerowych. Tymczasem zakup nieodpowiedniego modelu może spowodować różne nieprzyjemne sytuacje, od zawieszania się maszyny tudzież utraty danych, aż po jej całkowite spalenie. Dlatego nie warto bawić się w tanie konstrukcje z wielkimi liczbami na naklejce – te liczby mogą nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością.

Celem tego tematu jest nadanie czytelnikowi większej świadomości co do wyboru zasilacza komputerowego. Zostaną omówione zarówno konstrukcje polecane, które stanowią konkretną wartość dla potencjalnego klienta, jak i takie, których polecić nie można.

W większości przedziałów produkty podzielono według kryteriów, w których się szczególnie wyróżniają. Pozostałe modele z tych przedziałów nie zajmują pierwszych miejsc w żadnej z wymienionych kategorii, natomiast znajdują się w czołówce z każdej z nich – to takie trochę „złote rączki” wśród zasilaczy – można w tym samym przedziale znaleźć propozycje lepsze pod konkretnymi względami, jednak taka „złota rączka” wszystko robi na tyle dobrze, że zasługuje na rekomendację.

Obecność zasilacza na tej liście jest wypadkową zarówno parametrów elektrycznych, jak i jakości wykonania, oferowanej funkcjonalności (ilość złącz, modularność, cisza), jak i ceny w parze z odpowiednią dostępnością. Stąd też nie wszystkie konstrukcje, jakie posiadają chwalebne recenzje, kwalifikują się na tą listę.

Rodzaje regulacji napięć:
Grupowa – napięcie na linii zależy od obciążenia nie tylko tej linii, ale i pozostałych. Najstabilniejsze przy zrównoważonych obciążeniach. W przeciwnym razie napięcia się rozjeżdżają, niekiedy poza normy ATX. W związku z tym zasilacze o dużych mocach z taką regulacją nie są przeważnie polecane – współczesne komputery dają duży % obciążenia na linię +12V, a mały na +5V. Do ~600W to nie powinno mieć znaczenia.
Niezależna - napięcia na liniach zależą jedynie od obciążenia danej linii. DC-DC też jest regulacją niezależną, ale ma nieco inne cechy, więc wyszczególniłem ją jako oddzielny rodzaj. Teoretycznie stabilne w całym zakresie obciążeń podanym przez etykietę (minimalne do maksymalnego obciążenia).
DC-DC – cały zasilacz robi głównie napięcie na linię +12V. Pozostałe linie są konwertowane z 12V przez regulatory podobne do tych na płycie głównej czy karcie graficznej. Skutki: wyższa sprawność, moc na +12V prawie równa całkowitej mocy zasilacza, zasilacz nie potrzebuje obciążenia na +5V i +3,3V do stabilnej pracy. To ostatnie ma dwie ważne konsekwencje:
a) Zasilacze takie lepiej sobie poradzą z komputerami, które w spoczynku pobierają minimalną moc – przyszłościowe, jeżeli wyjdą urządzenia o zerowym poborze mocy w idle
b) Zasilacze takie nadają się do pracy jako zasilacz pomocniczy np. do samych kart graficznych przy egzotyczniejszych i bardzo prądożernych konfiguracjach

Przy okablowaniu „Odpinane” pomija wiązki główne i dodatkowe do zasilania procesora, które i tak prawie zawsze są używane (i ew. wiązkę PCI-E). Jeśli i je można odpiąć, pojawia się komentarz „Wszystkie kable odpinane”. „Hybrydowe” oznacza więcej wiązek przytwierdzonych na stałe (także Molex i SATA).

Przykładowe maszyny, jakie można zasilić poszczególnymi produktami, wybrano raczej konserwatywnie, z myślą o maksymalnych obciążeniach typu LinX + Furmark, ewentualnie OCCT: Power Supply Test. Przez kolejne poziomy OC rozumiemy:

  • lekkie OC - bez zmiany napięcia, zegary podniesione do około 20%
  • średnie OC - lekkie/średnie podbicie napięcia, zegary podniesione w zakresie 20-40%, praca 24/7 na chłodzeniu powietrznym z najwyższej półki.
  • mocne OC - spore podbicie napięcia, zegary podnoszone powyżej 40%, ewentualne ściąganie ograniczeń termalnych kart graficznych, zwykle oznacza ono pracę 24/7 na chłodzeniu wodnym typu open-loop.
  • OC do oporu - jak sama nazwa wskazuje, wliczone OC na suchym lodzie/LN2.

Naturalnie pobór każdego procesora różni się od sztuki do sztuki i powyższe granice mają charakter raczej orientacyjny niż sztywno wytyczone "od 21% OC musisz kupić zasilacz o 100W mocniejszy". Informacje o poborach mocy pochodzą z serwisów pokroju xbitlabs.com oraz techpowerup.com, które mierzą pobór DC w sposób bezpośredni.

Pytanie: A co z jednostkami nieopisanymi?
Odp: Zapytaj się na forum. Możliwe, że je pominięto z uwagi na niewiadomą albo kończącą się dostępność, możliwe, że są nieopłacalne i można mieć to samo, albo i więcej, po niższej cenie. Zapraszam wtedy również do tematu Faktyczni producenci zasilaczy

*Jednostki znajdujące na liście mogą być dodawane i usuwane częściej niż co miesiąc.

Następna



Autorem powyższego tekstu jest: rafalluz . Wpis został opublikowany dnia 01 listopada 2011 o godzinie 15:01. Został dołączony do kategorii Polecane

2 0

Dodaj na blip.pl Dodaj na facebook.com Dodaj na twitter-a Dodaj na twitter

Komentarze

Mam pytanie. Chciałbym kupić bardzo cichy stabilny zasilacz z jedną linią 12V. Nie chce zasilaczy całkowicie pasywnych, wolałbym te z kręcącymi się wentylatorami bo i tak przecież mam kilka wentylatorów we wnętrzu obudowy no i obieg powietrza w obudowie się przyda. Da to lepszą temp we wnętrzu obudowy. Nie chcę też żeby piszczały jakiekolwiek cewki. Zastanawiam się nad Nexus RX-5300 i NZXT Hale Power 90 - 550W. Obydwa są kompletnie nieopłacalne jeśli chodzi o kasę za to są ciche. Nexus jest tańszy i ma odpinane kable za to brak technologi DC-DC. Jak już wcześniej pisałem bardzo zależy mi na stabilność. Czy warto kupować jakikolwiek zasilacz bez technologi DC-DC skoro i tak nie obciążę dostatecznie lini 3,3V i 5V??? Mój komp pod obciążeniem zużywa max jakieś 250 watów ale planuję w przyszłości rozbudowę. Proszę doradźcie coś, komp mi się co chwila wiesza i często ma problemy z post testem. Obawiam się że stary zasilacz (Modecom FEEL II)rozwalił płytę główną a nie mam kasy na składanie całego kompa od nowa. Maciej

Dodaj komentarz

Aby komentować musisz być zalogowany! Użyj swoich danych z konta ForumPC.pl
Załóż konto lub Zaloguj się